odstep
test test test test test test test
odstep
Niedziela 05 Wrzesień 2010 r. imieniny: Doroty, Justyna, Wawrzyńca.
odstep
test test test test test test
 
Portal: Poczta Ogłoszenia Wiadomości Pamiętniki Fotografie Sport Rejestruj
Wydarzenia: Zapowiedzi Relacje Kalendarium imprez Wokół nas
Zaloguj się:
 

 
 
tczew 
wphit

tczew 
Po Wt Śr Cz Pi So Ni
1234 5
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930
tczew 
Apteka dyżurna:
Apteka
od 01 stycznia 1970 roku
do 01 stycznia 1970 roku

tel.

Taxi Plus Tczew:
531-51-00
 

Za dziury żądaj odszkodowania

Za dziury żądaj odszkodowania
O stanie dróg, nie tylko tych w powiecie tczewskim, można pisać wiele i niemal bez przerwy. Coraz więcej z nich wygląda jak szwajcarski ser. Kierowcy się skarżą, że niszczą się samochody. Sporo osób żąda odszkodowania za uszkodzenie auta w wyniku najechania na dziurę lub wyrwę w drodze. Niektórzy je otrzymują. Pamiętaj, że ty też masz prawo domagać się pieniędzy.

Kwoty odszkodowania są zależne od uszkodzenia. Średnio wynoszą do 2 tys. zł. - Tylko w tym roku wpłynęło do nas już trzydzieści wniosków w sprawie uzyskania odszkodowania za uszkodzenie auta w wyniku złego stanu dróg - usłyszeliśmy w Powiatowym Zarządzie Dróg w Tczewie. - W ubiegłych latach średnia wynosiła od 7 do 15 wniosków.
A ten rok ma jeszcze przed sobą siedem miesięcy, można zatem się spodziewać, że o odszkodowanie będzie się ubiegać jeszcze więcej osób. Drogi powiatowe są w fatalnym stanie. Nieco lepiej wygląda wiele dróg gminnych i tutaj raczej samorządy nie odnotowują wniosków od kierowców w sprawie wypłaty odszkodowania.
Niewątpliwie jednak nasze auta zużywają się o wiele szybciej, gdy jeździmy po złych, dziurawych nawierzchniach. Często już po dwóch latach trzeba wymienić elementy zawieszenia samochodu. Niewątpliwie za zużyte podzespoły ciężko jest uzyskać odszkodowanie, ponieważ korzystamy z dróg, których właścicielami są różne podmioty i często graniczy z cudem udowodnienie, kto w jakim stopniu jest odpowiedzialny za uszkodzenie.
Jeśli jednak wpadamy w dziurę, a wynikiem tego jest uszkodzona opona lub felga to odszkodowanie się nam należy.
Jego uzyskanie nie jest jednak proste. Na kierowcy spoczywa udowodnienie tego, że uszkodzenie powstało z powodu najechania na dziurę, a nie ze względu np. na stan techniczny samochodu. - Jeśli droga jest cała, a tylko w jednym miejscu jest dziura lub zapadnięcie i akurat kierowca na nią najechał uszkadzając któryś z elementów samochodu, to wówczas rozumiem, że żąda odszkodowania i my się od niego nie uchylamy - mówi Maria Witkowska, dyrektor Powiatowego Zarządu Dróg w Tczewie. - Kiedy jednak droga jest dziurawa i kierowcy jadą nią 100 kilometrów na godzinę to uważam, że wówczas kierowca musi mieć świadomość czym to grozi.
- Dlaczego my mamy płacić z własnej kieszeni za uszkodzenie spowodowane złym stanem nawierzchni? - pyta Andrzej Wolski, zawodowy kierowca. - Trzeba się starać o odszkodowanie, bo to zarządca drogi jest odpowiedzialny za jej utrzymanie w takim stanie, aby była ona bezpieczna dla nas wszystkich.

Uzyskanie odszkodowania za uszkodzenie auta w wyniku najechania na dziurę w drodze nie jest na pewno łatwe. W wielu przypadkach jednak gra jest warta świeczki. O odszkodowaniu mogą zapomnieć ci, którzy chcą wyłudzić pieniądze, aby naprawić sobie auto.
Najczęściej kierowcy uszkadzają opony i felgi. Każdy prowadzący, który uszkodził np. oponę w wyniku wpadnięcia w dziurę musi udowodnić, że jechał zgodnie z przepisami. Zarządcy przy mocno zniszczonych drogach umieszczają znaki drogowe informujące o ograniczeniu prędkości, ostrzegają przed nierówną nawierzchnią. W ten sposób zabezpieczają się od wypłacenia odszkodowania za uszkodzenie auta wynikłe ze złego stanu drogi. Najczęściej tłumaczy się to niedostosowaniem prędkości do panujących warunków na drodze.
W sytuacji, kiedy jednak droga jest cała i tylko w nielicznych miejscach pojawiają się dziury, czy zapadnięcia na drodze, to zdecydowanie prościej udowodnić, że to właśnie zły stan nawierzchni przyczynił się do uszkodzenia samochodu. - My jako zarządca drogi opisujemy, robimy dokumentację fotograficzną i na przykład stwierdzamy, że przy najechaniu na 3-, czy 5-centymetrową dziurę z prędkością 50 kilometrów na godzinę nie powinno się nic stać - powiedział nam jeden z pracowników Powiatowego Zarządu Dróg w Tczewie. - Komplet dokumentów przekazujemy do firmy ubezpieczeniowej i ona dalej prowadzi sprawę.
Wówczas do działania przystępują fachowcy. Oni decydują o tym, czy odszkodowanie się należy, czy też nie. Każdy zarządca drogi wie, że jego obowiązkiem jest utrzymanie nawierzchni w dobrym stanie. To jednak nie jest takie proste. - Znamy swoje obowiązki, jednak brak pieniędzy i zły stan dróg, jaki zastaliśmy kilka lat temu, kiedy staliśmy się zarządcami dróg nie pozwala na wykonanie wielu prac - dodaje pracownik Powiatowego Zarządu Dróg.
Zdecydowanie mniej problemu mają samorządy gminne. - Do nas nie wpłynął żaden wniosek o odszkodowanie za uszkodzenie samochodu na którejś z naszych dróg - powiedziała nam Aleksandra Grzeca z Urzędu Gminy Tczew.
- Zdarzają się przypadki, kiedy przychodzą osoby z roszczeniami i żądają odszkodowania - mówi z kolei Iwona Gir z Rejonu Dróg Wojewódzkich w Starogardzie Gd. - W tym roku mamy tylko jeden przypadek, kiedy kierowca żąda odszkodowania. Wjechał w dziurę na jednej z naszych dróg i uszkodził auto. Ta sprawa najprawdopodobniej zostanie pozytywnie rozpatrzona dla zgłaszającego. Odszkodowanie jednak nie jest łatwe do uzyskania, zwraca się uwagę nie tylko na prędkość i sposób jazdy. Ubezpieczyciel sprawdza również takie fakty, jak zużycie samochodu.
- Zarządcy dróg są za nie odpowiedzialni i muszą się liczyć z tym, że jeśli drogi są w złym stanie, to my kierowcy będziemy żądać odszkodowania za uszkodzone auto - powiedział nam Mariusz Wojnowski z Pelplina. - Na szczęście nic takiego mnie nie przydarzyło, ale gdyby, to będę żądał zapłacenia za szkodę.

Jakie dokumenty?

Gdy wpadniemy w dziurę należy zabezpieczyć wszystkie dowody na miejscu zdarzenia. Warto również wezwać policję w celu spisania protokołu, zrobić zdjęcia i mieć świadków zdarzenia. Każdy musi też wiedzieć, że zepsute elementy samochodu są ważnymi dowodami rzeczowymi i nie można się ich pozbywać. Komplet dokumentów należy złożyć u zarządcy drogi. Tam też należy wypełnić odpowiedni wniosek. Wówczas sprawa jest kierowana do firmy ubezpieczeniowej.
Czytano: 38472 razy :: Pokaż wszystkie artykuły :: autor: Anna Adamczyk :: komentarze(3)





 
tczewskie informacje

Tczew :: Mapa serwisu | Schody |
Valid XHTML 1.1
 
Copyright © 1999-2006 AiNet & redakcja.tczewskie.pl