W sobotę 13 listopada w klubie Tromba koncert zagrała nie po raz pierwszy goszcząca w Tczewie post-punkowa grupa rodem z Łodzi, Cool Kids of Death, w składzie: wokalista Krzysztof Ostrowski, gitarzyści Marcin Kowalski i Wojciech Michalec, basista Jakub Wandachowicz, klawiszowiec Kamil Łazikowski oraz perkusista Łukasz Klaus.
Zespół skupił się przede wszystkim na materiale ze swojej ostatniej autorskiej płyty, wydanej w 2008 roku "Afterparty" - reprezentowanej takimi utworami, jak "Bal sobowtórów", "Nagle zapomnieć wszystko" czy "Leżeć" - nie zabrakło jednak powrotów do wcześniejszych krążków - usłyszeliśmy m.in. "Armię zbawienia" z płyty "2", "Spaliny" i "Hej chłopcze" z "2006" czy "Butelki z benzyną i kamienie" i "Cool Kids of Death" z debiutanckiego wydawnictwa grupy. Można nie być fanem muzyki CKoD, ale nie sposób odmówić jej rytmu, który skupił pod sceną mały, rozskakany tłum. Na tak niedużej przestrzeni, jak sala Tromby, nie sposób oddzielić wykonawców od publiczności, więc tym bardziej imponowało sceniczne obycie pozwalające będącemu przecież na wyciągnięcie ręki zespołowi jednocześnie porwać słuchaczy i zachować dystans psychiczny - gdy ktoś domagał się wspomnianych "Butelek...", wokalista odparł tylko, że wszyscy znają je na pamięć i bez wahania zapowiedział inny utwór. Po wykonawcach z takim stażem, jak CKoD należy jednak oczekiwać podobnego profesjonalizmu. Zagrali koncert sprawny, energetyczny i choć trzeba było lubić styl zespołu, aby w pełni docenić występ, to jednak reakcja zebranych w Trombie ludzi świadczyła, że dotarli z przekazem do odbiorców.
Zapraszam wkrótce do zapoznania się z krótką wideorelacją z koncertu.
{ar}





